Na Bema
Na Bema jest taki sobie dziwny dom. Niektórzy myślą, że kolejowy (przy torach i w tym stylu), niektórzy że od Lilpopa (co jest raczej bzdurą). Ja sądzę, podobnie jak wielu mocniej ode mnie w tym względzie kumatych, że jest to pozostałość po carskim wojsku, datowana na koniec XIX w. Stylowo przypomina w sumie carskie obiekty wojskowe (dla porównania koszary na 29 Listopada czy Powązkowskiej), choć jest troszkę bardziej wymyślny. Ma 3 ryzality i te okrągłe coś z tyłu. Tak budowano wtedy w Rosji dla urzędników, wojska, kolejarzy itp.
Najprawdopodobniej mieszkali tam pracownicy pobliskich elewatorów zbożowych, tych wielkich ze starych zdjęć, które wszyscy, nie wiedzieć czemu, za zbiorniki gazu biorą. Po elewatorach były kiedyś jakieś ślady, gdzieś koło Expo, ja sobie ich nie mogę przypomnieć, choć bywałem tam jako dzieciak nawet. Domek sobie stoi i ma się nienajgorzej. Porządna robota…








Bardzo lubię taką architekturę. Dobrze, że ten dom jest w dość niezłym stanie, może nikt nie będzie chciał go burzyć.
Mała autoreklama: fenomenwarszawy.blogspot.com/ Założyłem bloga. Zapraszam.
Hrabia_Piotr.
PS. Zaglądam tu regularnie.