Skanowałeś z kliszy? Jak mi jeszcze działał skaner to głupiał przy nieco niedoświetlonych filmach. Za to polecam fotografa na pl.Politechniki. Bardzo dobrze skanują klisze. Często wychodzi lepiej niż na domowym skanerze.
Z tego, co mi się wydaje to problem nie leży w konstrukcji skanera, tylko jego rozdzielczości, w końcu klatka filmu 35mm nie jest największa (koło 2×3cm, z tego co pamiętam). a skanery są “tłuczone” do kopiowania “nieco” większych dokumentów. Ale nie wiem, niby mój skaner ma opcję skanowania filmów, trzeba będzie zobaczyć…
Są skanery z przystawką do kliszy, trzeba sprawdzać model. Mój to ma, wychodzi taniej ale i jakość nie zawsze jest dobra. Problemy są z kolorami na niedoświetlonych lub prześwietlonych zdjęciach. Mój Hapek jak jeszcze działał do użytku internetowego skanował nawet przyzwoicie. To nie jest droga inwestycja, kosztował grosze. Musi mieć przystawkę do slajdów – tak to się formalnie nazywa.
Cała ta galeria jest ze zdjęć skanowanej kliszy, jakość oceń sam. Pamiętam, bo to jeden z tych filmów z których nie mam odbitek.
p.s. Klisza niestety musi być pocięta na odcinki max 6 klatek. Inaczej się nie mieści w podajniku, a i tak trzeba kombinować ze środkowymi. Idealny podział to 4.
Skanowałeś z kliszy? Jak mi jeszcze działał skaner to głupiał przy nieco niedoświetlonych filmach. Za to polecam fotografa na pl.Politechniki. Bardzo dobrze skanują klisze. Często wychodzi lepiej niż na domowym skanerze.
a to sie da zwyklym skanerem z kliszy skanowac ??? przeciez przezrocze nie odbija swiatla ??
Z tego, co mi się wydaje to problem nie leży w konstrukcji skanera, tylko jego rozdzielczości, w końcu klatka filmu 35mm nie jest największa (koło 2×3cm, z tego co pamiętam). a skanery są “tłuczone” do kopiowania “nieco” większych dokumentów. Ale nie wiem, niby mój skaner ma opcję skanowania filmów, trzeba będzie zobaczyć…
Są skanery z przystawką do kliszy, trzeba sprawdzać model. Mój to ma, wychodzi taniej ale i jakość nie zawsze jest dobra. Problemy są z kolorami na niedoświetlonych lub prześwietlonych zdjęciach. Mój Hapek jak jeszcze działał do użytku internetowego skanował nawet przyzwoicie. To nie jest droga inwestycja, kosztował grosze. Musi mieć przystawkę do slajdów – tak to się formalnie nazywa.
Cała ta galeria jest ze zdjęć skanowanej kliszy, jakość oceń sam. Pamiętam, bo to jeden z tych filmów z których nie mam odbitek.
http://lavinka.bloog.pl/gal,202687,title,spacer-U-krola-Stasia,index.html
p.s. Klisza niestety musi być pocięta na odcinki max 6 klatek. Inaczej się nie mieści w podajniku, a i tak trzeba kombinować ze środkowymi. Idealny podział to 4.
ee ja mam kombajna pozyczonego na wieczne nieoddanie, u mnie nie ma przystawek… zostane przy moim labie, tani jest dosyc… A moze sie cyfrowki dorobie…
Syfrówka to jednakowoż inny klimat