Włochy

Ot takie dwie kamieniczki/domki na (wiem, że WE, ale od kiedy to dzielnica, a nie miasteczko, dla mnie jest NA. Na Woli, Ochocie, Targówku to i na Włochach) Włochach. Starych, Nowych, bez różnicy. Całkiem przypadkowe. Mogły by się znaleźć w Radzyminie, Markach czy innej małomiasteczkowej dziurze, ale są na Włochach. Nawet są niebrzydkie, choć troszkę zaniedbane. Lubię takie okolice, bo tam czas wolniej płynie. Lubię sklepy w rogu domu, lubię ogródkowe podwórka, lubię nadmiar zieleni. Z tego by wychodziło, że mógłbym tam zamieszkać, ale z drugiej strony to jest to kompletna dzicz komunikacyjna. Dymaj piechotką do Alej jak chcesz gdzieś dojechać, do tego wieczne korki na każdej wylotowej ulicy i sznur gablotek skracających drogę przez Odolany.

~ przez sirencityboy w dniu lipiec 1, 2008.

Odpowiedzi: 4 to “Włochy”

  1. Budynek na drugim zdjęciu pamiętam doskonale. Próbowałam mu zrobić zdjęcie i przez to przeleciały mi dwa zielone światła. Strasznie szybko się zmieniały….

  2. heh straszne masz pojęcie o włochach, wiem, że to było rok temu ale zapewniam Cię że nie ma i nie było tam “dziczy komunikacyjnej” ;p autobusy jeżdzą od dawna ;) a do centrum mam 12 min pociągiem, noo faktycznie, rok temu było 15 min ;D
    na zdjęciach są nowe włochy ;)

  3. ta, ale ja u mnie na Woli jak wyjde na przystanek to za 5 minut cos przyjedzie na bank. Na peryferiach juz tak dobrze nie jest. WKD tez co 2 minuty nie lata.

  4. A powinno. :)

Napisz odpowiedź