Mariensztat

Mariensztat to jedno z najmniejszych osiedli Warszawy. Obecnie niemal całość jego zabudowy zajmuje osiedle mieszkaniowe przodowników pracy wybudowane w latach 1948-1949 wg projektu inż. arch. Z. Stępińskiego i J. Sigalina (w skład zespołu projektantów wchodzili: K. Tor, W. Wapiński, L. Piekarski, F. Sieńko i inni), które urbanistycznie i architektonicznie nawiązuje w luźny sposób do małomiasteczkowej zabudowy XVIII-wiecznej.

Było to pierwsze warszawskie osiedle zbudowane po II wojnie światowej. Zachowano częściowo fasady niektórych domów, projektując jednak inne, choć na owe czasy nowoczesne wnętrza. Osiedle składa się z 23 kamieniczek o łącznej kubaturze 50 000 m², wzniesionych z cegły z rozbiórki zniszczonej Warszawy. Przy budowie stropów użyto pierwsze w Polsce stropy DMS montowane z gruzobetonowych pustaków układanych pomiędzy żelbetowymi belkami.

Osiedle jest ładne, posiada zrównoważoną, niewysoką zabudowę i dużo zieleni. W niczym nie przypomina jednak ani charakteru, ani zabudowy istniejącej w tym miejscu do II wojny światowej. Obecnie jest to senne zaplecze turystyczne Starego Miasta.

Z części położonej na łagodnie w tym miejscu zbiegającej skarpie pozostały jedynie budynki stojące przy samej ulicy Bednarskiej i nieliczne zabudowania podwórek jej części południowej. Północna część tej części skarpy to obecnie duży zielony teren z odkrytym zapleczem ul. Bednarskiej i fragmentem ul. Mariensztat (zabudowanej tylko z jednej strony), podczas gdy przed wojną znajdowały się tu m.in. także wysokie kamienice i wiele zaułków. Również ulica Mariensztat w swojej części leżącej na skarpie przestała istnieć, a jej pozostałością jest tylko chodnik zbiegający wzdłuż kościoła św. Anny. Ostało się również niewiele budynków w części osiedla leżącej na tarasie Wisły. W tej części osiedla przed wojną niektóre kamienice również były bardzo wysokie, a obecnie nie przekraczają 2-3 pięter. Również ożywiony przed wojną Rynek Mariensztacki zmienił swą postać i częściowo położenie, stanowiąc obecnie mało ruchliwy placyk, podwyższony o metr i ogrodzony balustradą. Jest teraz raczej placem na skwerze zieleni, a wykorzystuje się go tylko w niewielkim stopniu na różne imprezy plenerowe.

Przy Rynku Mariensztackim mieści się Pub Pod Baryłką – jest to jeden z warszawskich pubów z najdłuższą tradycją.

Za Wikipedią

~ - autor: sirencityboy w dniu czerwiec 24, 2008.

Odpowiedzi: 3 to “Mariensztat”

  1. Brakuje mi imprez na Mariensztacie… ale tam chyba miejscowi oprotestowują co się da….

  2. Taki zły ten Mariensztat nie jest – jak ktoś ma dosyć gwaru Starówki, to może się tam udać. No może Trasa WZ nieco hałasuje..

  3. A gdzie tańce i kafejki z czarnobiałych filmów z lat 50tych? :)

Dodaj komentarz