Bema 91

To kamienica i magazyny zakładów Solvay. O kamienicy będzie innym razem. Dziś będzie o oficynie i podwórzu. Znajdowała się tam dziwna ruderka, taki ni to magazyn, ni to komórka, ni to rampa. Z tyłu kończyła się przy kolei, więc kiedyś bankowo bocznica tam była. W oficynie bramy magazynowe, w drugiej straż miejska. A co to za zakłady były ? Do tego nie dotarłem, może jakieś chemiczne, skoro dziś pod tą nazwą jest firma farmaceutyczna ? W latach 20-30 była w Polsce spółka Solvay, z zarządem owszem w Warszawie, ale dziełała coś w całej II Rzeczpospolitej. Nie wiem… Kasprzycki dla odmiany lokuje tu “Megacykl”, gdzie robili magnetrony (jakieś lampy elektronowe, z fizyki wiem, że ciało zanurzone w wodzie traci na urodzie), czyli wtedy kosa technologiczna. Inżynier Włodek Trembiński tam rządził. A dziś wspomniana straż miejska i pomoc społeczna…

Rampa załadunkowa:

To samo przed remontem:

Bramy magazynowe w oficynie:

Zdrój:

~ przez sirencityboy w dniu maj 27, 2008.

Odpowiedzi: 7 to “Bema 91”

  1. Budynek nie do poznania… tak się zmienił… chyba na lepsze… chyba… ta pochylnia dla nipełnospr. taka trochę toporna…

  2. a o budynku Bema 93 coś wiadomo? jakby co mam fotki. fajna dwupiętrowa kamienica z drewnianymi stropami, więc pewnie koniec XIX w lub początek XX.
    pozdr

  3. bema 93 to najstarsza czynszowka w tych okolicach, 1890 sie datuje budowe. Wystroj usuniety, balkony nowe…

  4. Wielkie dzięki za info!
    właśnie zauważyłem, balkony średnio pasują. chałupka ma urokliwe piwnice i pozostałości zdroju w podwórku. W 1998 byłem z kumplami, dom był opuszczony, ale dało się wszędzie wejść, nawet do sklepu na dole. Dwie klatki umieszczone asymetrycznie, piwnice ze sklepieniem półkolistym, korytarz pod bramą o wysokości 1.5 m. Mam nadzieję, że nie wyburzą przez następne 10 lat…
    PS. Skąd masz informacje o tej kamienicy?
    Jeszcze raz dzięki!

  5. z atlasu zielinskiego

  6. Bema 93 zabita dechami. Nic się tam nie dzieje.
    Bema 91 zawsze z niesamowitym klimatem miejskiej kamienicy. A jaki przegląd społeczny. Pozdrawiam

  7. Powiem tyle: Bema 93 – jako dziecko zawsze chodziłem tam do fryzjera. Jak zajrzycie do środka to zobaczycie co było powodem opuszczenia i zamknięcia budynku. Mieszkańcy sami podpalili ten budynek, żeby dostać większe mieszkania socjalne, jedna z tych osób mieszka dwa piętra nade mną. Póżniej przez pare lat stał opustoszały, był obiektem zabaw dziaci podwórka z ul. Ludwiki, wiem też, że zajmowali go bezdomni. Po pewnym czasie władze postanowiły zając się problemem i … zabili bramę deskami.
    Deski oczywiście nie są nikomu straszne, z resztą myślę, że da się tam dostać od strony torów. pozdrawiam

Napisz odpowiedź