Philips na Karolkowej

Bardziej znane jako Róża Luksemburg. Róży zdjęć nie robiłem, bo jest milion-dwieście. Poza tym stała się domeną tłumów “urban-explorerów”, którzy dokonują infiltracji obiektu ultrapodstępną, ultraambitną i ultrakozacką metodą dania na flachę cieciowi. Frajerstwo !

A te zakładziki założył w 1922 Antoś Philips, pod szumną nazwą Polsko-Holenderska Fabryka Lampek Elektrycznych S.A. Potem nawet radia robili. Za komuny machnęli tu ogromny gmach Róży, potem chcieli tam biurowiec robić, ale rtęć w ścianach siedzi. Teraz Ghelamco coś majstruje, gdzieś mi się obiło o uszy, że mieszkania mają być ??? I knajpki, sklepiki w tych najstarszych halach ? Fajno by było…

Aha, wczoraj nie było notki, bo jestem obrażony na cały świat z następujących powodów:

1) Wynik finału Ligi Mistrzów (Come on, Chelsea !!!). Do tego mecz musiałem oglądać w towarzystwie wypitego angola, który kibicował ManU i bluzgał na Chelsea. Nie ja byłem osobą, która dała mu po mordzie, co dobrze świadczy o mym opanowaniu i tolerancji ;-)

2) Brak pogody, więc robienie zdjęć i zaplanowane wycieczki poszły się j…., te wolskie fabryczki to mi sie monotonne robią, a nie mam za bardzo innych zdjęć pod ręką.

~ przez sirencityboy w dniu maj 23, 2008.

Odpowiedzi: 5 to “Philips na Karolkowej”

  1. Zasłużył ten Angol, że dostał w michę :) Brrr, jak ja nie lubię MU…

  2. JA tam jednych od drugich nie odróżniam na boisku :) Jestem od Małysza, na tym to się znam :)

    No, czyli nie dałeś w łapę cieciowi jak rozumiem i fociłeś przez płot?

  3. Ano przez płot, bo mialem inne sprawy, na biegu robilem. Zeby z zewnatrz fotnac nie trza nikomu nic dawac, tam jest skup zlomu, jakies firmy, na pewniaka sie wchodzi. Ludzie daja w lape zeby do fabryki wejsc, to takie najbardziej znane u nas opuszczone miejsce. Sa o wiele ciekawsze, ale trudniej sie dostac…

  4. Mnie się marzy huta…. ale nie wpuszczą, oj nie….

  5. ja tam wolę barcę, ale przyznaję bez bicia (w mordę?), że chelsea znów skrzywdzono. który to już raz?

Napisz odpowiedź