Domek dróżnika od Wiedenki
Ta rudera to domek dróżnika od Drogi Żelaznej Warszawsko-wiedeńskiej, dokładniej to od odnogi Kaliskiej, bo ona tam biegła. Stoi na zachód od osiedla kolejarzy, przed wagonownią. Generalnie to taki zwyczajny budynek kolejowy z czasów może carskich (1902 na odnogę wjechał pierwszy pociąg), może i trochę późniejszych, w całej Rosji takie wtedy budowali, w każdym razie w Warszawie to chyba jedyna taka. Z takim domkiem w standardzie była stodoła, ale tę tutaj do połowy rozebrał dziadek-mieszkaniec domku. Bo mimo wybitych szyb mieszka tam ktoś – ów dziadek właśnie. Nieraz jadę do roboty, na dworze -20, w samochodzie ogrzewanie do oporu, a dziadek w gaciach poranek rozkminia przed domem. To i po co mu okna ?
W koło jest jeszcze kilka kolejowych reliktów, ale o tym kiedy indziej…







Zawsze mnie drażni nowe błyszczące oznakowanie adresu na takiej ruderze….
to troche klimatycznie nie pasuje,zgadzam się,posdmodernistyczny bubel,Pozdrawiam
ale dziadek, który w samych gaciach na mrozie rozkminia poranek w zupełności rekompensuje mi tą tabliczkę z numerem…